Z miłości do przyrody i rękodzieła...

Pomysł stworzenia Pracowni zrodził się we mnie już dawno temu, na studiach, choć już od dziecka lubiłam manualne prace i bieganie z lornetką za ptakami. Przechodziłam przez etapy fascynacji różnymi technikami – było malowanie, rysowanie, szycie, haftowanie, lepienie z gliny, dłubanie w drewnie, wyplatanie z wikliny… Chciałoby się robić wszystko, ale trzeba było w końcu wybrać coś konkretnego. I wybór padł na malowanie na drewnie. A żeby nie było za łatwo, postanowiłam sama robić z drewna przedmioty do ozdabiania. A co mogłabym malować na drewnie? Oczywiście motywy przyrodnicze! I tak właśnie powstało Wole oczko 🙂

A skąd taka nazwa? „Wole oczko” to dawniej używana nazwa strzyżyka – ptaka, który wygląda jak malutka brązowa kulka z zadartym do góry ogonkiem, ale pomimo niepozornego wyglądu jest jednym z najgłośniejszych ptasich śpiewaków. Chciałam, aby nazwa mojej Pracowni, tak jak tworzone przeze mnie przedmioty, nawiązywała do przyrody, a przy okazji kojarzyła się z czymś starym, dawnym, trochę ludowym.

Inspiracje…

Inspiruje mnie nasza rodzima przyroda, dlatego na moich pracach zobaczyć możesz rośliny i zwierzęta żyjące w Polsce. Nie znajdziesz tu kolorowych papug, tukanów czy ryb z raf koralowych, choć niewątpliwie są one piękne. Jednak poprzez moje prace chciałabym pokazać piękno otaczającej nas natury, tej najbliższej. Moim marzeniem jest też, aby to miejsce, które tworzę, było inspiracją dla innych do odkrywania tego piękna przyrody wokół nas.

Z czego tworzę…

W mojej Pracowni używam przede wszystkim drewna pochodzącego z odzysku lub odpadowego. Czasem są to deski ze stodoły, innym razem półka ze starej szafy albo plaster drewna. Staram się wykorzystywać każdy kawałek drewna w imię idei 'zero waste’. Każdy przedmiot wykonuję własnoręcznie od początku do końca. Przycinam, szlifuję, wiercę i maluję. Przykładam dużo uwagi do tego, aby tworzone przeze mnie przedmioty były trwałe i estetyczne, ale podkreślam jednocześnie, że stare drewno nie jest idealne – może być popękane, mieć sęki, dziury po gwoździach albo owadach. Dla mnie osobiście te „niedoskonałości” stanowią niewątpliwy urok tego materiału i powodują, że każdy przedmiot staje się dzięki nim niepowtarzalny.

O mnie

Za marką stoję ja, Kasia. Z wykształcenia jestem biologiem, z zamiłowania od najmłodszych lat – przyrodnikiem. Szczególnie bliskie są mi ptaki. Uwielbiam spędzać czas w terenie, obserwując otaczający mnie dziki świat przyrody.

Moją pasją jest również rękodzieło. Kilka lat temu uczestniczyłam w dwuletnim kursie rękodzieła na Uniwersytecie Ludowym Rzemiosła Artystycznego w Woli Sękowej, co było dla mnie niesamowitym doświadczeniem, dało możliwość poznania i udoskonalenia różnych technik, a także przyczyniło się do tego, że dzisiaj pasja stała się moją pracą.

Shopping Cart
Scroll to Top